Wycieczka Rowerowa
22 km
3,5 godz.
Pomorskie





Jezioro Żarnowieckie - Energetyczna Sobota na Rowerze


Czymanowo - Nadole - Przystań Brzyno - ujście Piaśnicy - Lubkowo - budowa elektrowni Żarnowiec - Czymanowo

 

D wie elektrownie, skansen, przystanie i woda - to gwarantuje atrakcyjną wycieczkę dla całej rodziny. A wszystko to zapewnia pętla dookoła Jeziora Żarnowieckiego. Dodatkowo dobra pogoda bez upału i fajnie spędzamy kolejny rowerowy dzień.
Samochód parkujemy obok budynku elektrowni w Czymanowie. To elektrownia szczytowo - pompowa, która wykorzystując specjalnie zbudowany zbiornik górny, pompuje wodę z jeziora wielkimi rurami i spuszcza w czasie największego zapotrzebowania energetycznego produkując prąd. Zresztą po drugiej stronie ulicy stoi kilka tablic opisujących działanie elektrowni. Ruszamy wygodną ścieżką rowerową w kierunku Nadola. Między drogą a jeziorem ciągnie się osiedle działek rekreacyjnych. Decydujemy się podjechać na nieduże molo. Warto, bo fajnie stąd widać całe jezioro, a po drugie jest tu bar, gdzie można coś tanio zjeść (w Nadolu jest też restauracja). Wracamy na trasę i podjeżdżamy pod skansen w centrum miejscowości. Jeżeli mamy więcej czasu to na pewno warto go zwiedzić.
Jeszcze kilkaset metrów i kończy się ścieżka rowerowa. Czeka nas ok. 2 kilometrowy odcinek drogą asfaltową, na szczęście mało uczęszczaną (mijają nas 2 samochody). Jedziemy w zwartym szyku, ucząc przy okazji najmłodszych bezpiecznej jazdy po ulicy. Skręcamy w prawo w las i szybko z górki zjeżdżamy do nowej przystani Brzyno. Jest to bardziej przystań żeglarska niż kąpielisko, ale nogi można sobie pomoczyć.
Po małym posiłku ruszamy pod górkę w kierunku północnego krańca jeziora. Mijamy małą zaporę na rzeczce wpadającej do jeziora. Przy okazji podziwiamy widoki na klasztor w Żarnowcu, który miga między drzewami. Średnio wygodna droga z płyt wzdłuż wałów jeziora doprowadza nas do drogi Słupsk - Puck. Do ujścia Piaśnicy stąd mamy kilometr, droga jest bardzo ruchliwa. Zastanawiamy się co robić. Nie chcemy ryzykować jazdy ulicą, najpierw jedziemy kawałek po trawiastym wale wzdłuż drogi, ale później jesteśmy zmuszeni wrócić na drogę i kilkaset metrów prowadzić rowery poboczem. Dla starszych dzieci lub obytych z dużym ruchem samochodowym przejechanie tego odcinka nie powinno stworzyć problemu. Widać już mostek na Piaśnicy i miejsce początkowe spływów kajakowych do Dębek. Patrzymy chwilkę na ruszającą stąd wycieczkę kajakarzy, po czym przez parking wjeżdżamy w mało widoczną drogę leśną (koło toalety) i dojeżdżamy nią do wygodnej drogi do Lubkowa. Zatrzymujemy się na dłużej na przystani - kąpielisku w Lubkowie. Nieduże, ładnie zagospodarowane miejsce. Na kąpiel jest niestety troszkę za zimno.
Jedziemy do drogi przecinającej wieś i ścieżką rowerową docieramy do jej końca tuż przy Domu Pomocy Społecznej i kolejnego pomostu z miejscem do kąpieli. Znowu kilometrowy odcinek asfaltem i zjeżdżamy na prawo na tereny byłej budowy elektrowni atomowej. Mijamy betonowe fundamenty reaktorów oraz opuszczone hotele robotnicze. W międzyczasie opowiadamy dzieciom historię tego miejsca.
Z terenów budowy wyjeżdżamy poboczem asfaltowej drogi do Czymanowa. Po chwili można zjechać na piaszczysty brzeg jeziora i wzdłuż kamiennego wału przejechać nim kilkaset metrów. Wracamy na szosę i okrążając płot elektrowni, z widokiem na górny zbiornik dojeżdżamy do samochodu.

Zdjęcia z wycieczki

 

 

Przebieg wycieczki na mapie

 

 

 

Komentarzy (0) Dodaj Swój Komentarz