Wycieczka Piesza
12 km
4 godz.
Pomorskie





Zimą na Półwyspie


Jurata - brzegiem Zatoki - Jastarnia - plażą pełnego morza - bunkry - wydma Libek - Syberia - Kuźnica

 

L utowa sobota. Nie jest bardzo zimno - kilka stopni na minusie, więc postanawiamy wyskoczyć gdzieś dalej. Chcemy zobaczyć letniskowe miejscowości półwyspu zimą, pochodzić trochę po zamarzniętej zatoce. Po drodze pogoda troszkę się pogarsza, zachodzi słońce. Samochód parkujemy tuż obok kościoła w Kuźnicy i czekamy na autobus zastępczy za pociąg. Chcemy dotrzeć do Juraty i stamtąd wrócić na piechotę.
Po 20 min ruszamy z Juraty. Pusto tu teraz, choć jest kilkoro spacerowiczów. Drogą na Hel jeździ dosyć dużo aut. Willowymi uliczkami opuszczamy Juratę i przez las równolegle do zatoki, częściowo plażą, częściowo po lodzie docieramy do pierwszych zabudowań Jastarni (oczyszczalnia). Dalej plażą przez teren ośrodka wypoczynkowego wychodzimy na główną drogę. Chodnikiem idziemy do portu, gdzie oglądamy z bliska kilka rybackich kutrów, Szukamy baru z gorącą zupą, dzieciaki trochę zgłodniały. Nie jest to takie proste, wszystko pozamykane. Dopiero koło dworca jest czynna restauracyjka z dużym wyborem pysznych zup. Jemy i idziemy dalej - koło starej checzy rybackiej i kościoła wychodzimy na plażę nad pełnym morzem. Bardzo wieje mroźnym wiatrem, ale niezrażeni idziemy w kierunku widocznego z oddali bunkra. To pozostałości Ośrodka Oporu Jastarnia z 1939 roku. W tym rejonie są dwa bunkry, jeden głębiej w lesie (z małym muzeum czynnym sezonowo) i jeden na plaży Zatoki. Ten nasz na plaży to Sęp. Próbujemy wejść do środka, ale wejście jest strasznie zasypane piaskiem. Nie możemy się przecisnąć. W zamian wchodzimy na strop bunkra. Tuż obok w lesie leży Saragossa i tablice informacyjne.
Dalej niebieskim szlakiem podążamy w stronę najwyższego punktu Półwyspu - wydmy Libek. Na szczycie jest parę ławeczek z widokiem na morze. Jeszcze chwila i mijamy pierwsze zabudowania Kuźnicy - to dzielnica zwana Syberią. Przechodzimy przez tory, drogę i deptakiem wzdłuż brzegu Zatoki idziemy w stronę pustego portu. Uliczkami dochodzimy do kościoła i samochodu. Jesteśmy trochę zziębnięci, ale zadowoleni z wycieczki.

Zdjęcia z wycieczki

 

 

Przebieg wycieczki na mapie

 

 

 

Komentarzy (0) Dodaj Swój Komentarz